Euro 2012: Eduardo: Każdy z nas miał wkład w zwycięstwo
Eduardo da Silva ma 29 lat z czego 14 spędził w swojej drugiej ojczyźnie Chorwacji. Mimo, że w kadrze gra już 8 lat i w 48 spotkaniach strzelił 23 bramki to na wielkiej imprezie zadebiutował dopiero wczoraj w Poznaniu w meczu z Irlandią zmieniając w doliczonym czasie gry Ivana Perisicia. Po spotkaniu sympatyczny zawodnik chętnie zgodził się na krótki wywiad.
Czy mógłbyś podsumować dzisiejszy mecz?
E: To było bardzo ciężkie spotkanie, kosztowało nas wiele sił. Wygraliśmy zasłużenie głównie dzięki temu, że popełniliśmy mniej błędów. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale przez następne 2-3 dni skupiamy się tylko i wyłącznie na Włochach.
Jak ważne było dla was strzelenie bramek na początku obu połów i w końcówce pierwszej?
E: Kiedy strzelasz szybko bramkę jest to bardzo ważne, bo dodaje Ci to pewności siebie, zresztą w tym momencie graliśmy dużo lepiej od Irlandczyków, więc to było owocem naszej przewagi. Również drugi gol padł w idealnym momencie - wtedy, kiedy potrzebowaliśmy go najbardziej. A potem w drugiej części znowu trafiliśmy zaraz na początku - no cóż, taki jest futbol. Wszystko się może zdarzyć.
Jak ocenisz grę waszego reżysera Luki Modricia?
E: Zagrał fenomenalnie, zresztą nie tylko on. Każdy zawodnik dał coś drużynie i miał wkład w zwycięstwo.
Pokonaliście Irlandczyków w iście wyspiarskim stylu: w padającym deszczu i po dwóch bramkach strzelonych głową. Oni się chyba tego nie spodziewali?
E: Tak, to ważne, że udało nam się sięgnąć po to zwycięstwo. Na papierze przed meczem wyglądało na to, że jesteśmy faworytami, ale nigdy do końca nie wiadomo jak spiszą się zawodnicy w pierwszym meczu. Na szczęście jednak pokazaliśmy dobrą grę i udowodniliśmy, że jednak jesteśmy lepsi.
Rozmawiał: Tomek Moczerniuk
zdjęcie: internet


Leave a Comment