Tenis: WTA w Indian Wells: Świątek: "Jestem z siebie dumna"
Iga Świątek w kapitalnym stylu zameldowała się w finale BNP Paribas Open w Indian Wells. Polka pokonała Simonę Halep z Rumunii 7:6(6) 6:4 i w niedzielę wieczorem zagra o zwycięstwo w turnieju z Greczynką Marią Sakkari. "Chcę być skupiona na swoim tenisie." - powiedziała raszynianka.
Najlepsza polska tenisistka Iga Światek jako druga Polka w historii zagra o triumf w prestiżowym turnieju BNP Paribas Open w Indian Wells. W 2014 w finale tego odbywającego się w Kalifornii turnieju wystąpiła Agnieszka Radwańska, która jednak uległa Włoszce Flavii Pennetcie 2:6 1:6.
Wydaje się, że taka klęska nie może się przytrafić Świątek, która gra jak z nut i idzie jak burza. W nocy z piątku na sobotę grała o swoje 10. zwycięstwo z rzędu. Jej rywalką była niezwykle doświadczona i utytułowana Rumunka Simona Halep, która łącznie na przestrzeni 64. tygodni w latach 2017-19 była nr 1 na świecie. "To będzie ciężkie starcie. Simona potrafi mieć mecze, w których w zasadzie gra bez błędów. Jest bardzo regularna." - komplementowała rywalkę 20-letnia tenisistka z Polski.
To było ciężkie starcie, ale i takie, gdzie ręce same składały się do oklasków. Obie panie grały bardzo ofensywnie i w kapitalnym stylu budowały sobie punkty i wykorzystywały geometrię kortu. O wygranej Świątek zadecydowały minimalne detale. W pierwszym secie Polka okazała się lepsza w tie-break'u, w którym wcześniej obroniła dwie piłki setowe. W drugim przegrywała już 2:4, ale potem już do końca nie dała sobie wydrzeć choćby gema. "Jestem z siebie dumna. Z tego, że mentalnie wytrzymałam w ważnych momentach i że udało mi się utrzymać bardzo dobrą regularność. Cieszę się też, że to nie ja byłam tą, która psuła piłki w niektórych momentach. To pokazuje, że moja ciężka praca fizyczna i tenisowa popłaca." - zdradziła podopieczna Tomasza Wiktorowskiego.
W finale na jej drodze do wywalczenia 1000, punktów w rankingu WTA oraz 1.2 mln dol stanie Maria Sakkari. Greczynka w Indian Wells rozstawiona jest z nr 6, ale po drodze wyrzuciła za burtę tak renomowane zawodniczki jak Petra Kvitowa, Elena Rybakina czy Paula Badosa. Dotychczas obie przeciwniczki mierzyły się czterokrotnie. W 2021 trzykrotnie górą była Sakkari, ale 25 lutego 2022 w półfinale w Dosze Świątek wygrała 6:3 6:4. "To będzie wymagający mecz. Grałam z nią kilka razy i obie znamy swoje style gry. Będę chciała podejść do tego spotkania jak do każdego innego i być bardzo skoncentrowana. I skupiona na swoim tenisie oraz na byciu aktywnym, bo to dla mnie jest najważniejsze." - zakończyła triumfatorka French Open z 2020.
Z USA dla PAP, Tomasz Moczerniuk
Najlepsza polska tenisistka Iga Światek jako druga Polka w historii zagra o triumf w prestiżowym turnieju BNP Paribas Open w Indian Wells. W 2014 w finale tego odbywającego się w Kalifornii turnieju wystąpiła Agnieszka Radwańska, która jednak uległa Włoszce Flavii Pennetcie 2:6 1:6.
Wydaje się, że taka klęska nie może się przytrafić Świątek, która gra jak z nut i idzie jak burza. W nocy z piątku na sobotę grała o swoje 10. zwycięstwo z rzędu. Jej rywalką była niezwykle doświadczona i utytułowana Rumunka Simona Halep, która łącznie na przestrzeni 64. tygodni w latach 2017-19 była nr 1 na świecie. "To będzie ciężkie starcie. Simona potrafi mieć mecze, w których w zasadzie gra bez błędów. Jest bardzo regularna." - komplementowała rywalkę 20-letnia tenisistka z Polski.
To było ciężkie starcie, ale i takie, gdzie ręce same składały się do oklasków. Obie panie grały bardzo ofensywnie i w kapitalnym stylu budowały sobie punkty i wykorzystywały geometrię kortu. O wygranej Świątek zadecydowały minimalne detale. W pierwszym secie Polka okazała się lepsza w tie-break'u, w którym wcześniej obroniła dwie piłki setowe. W drugim przegrywała już 2:4, ale potem już do końca nie dała sobie wydrzeć choćby gema. "Jestem z siebie dumna. Z tego, że mentalnie wytrzymałam w ważnych momentach i że udało mi się utrzymać bardzo dobrą regularność. Cieszę się też, że to nie ja byłam tą, która psuła piłki w niektórych momentach. To pokazuje, że moja ciężka praca fizyczna i tenisowa popłaca." - zdradziła podopieczna Tomasza Wiktorowskiego.
W finale na jej drodze do wywalczenia 1000, punktów w rankingu WTA oraz 1.2 mln dol stanie Maria Sakkari. Greczynka w Indian Wells rozstawiona jest z nr 6, ale po drodze wyrzuciła za burtę tak renomowane zawodniczki jak Petra Kvitowa, Elena Rybakina czy Paula Badosa. Dotychczas obie przeciwniczki mierzyły się czterokrotnie. W 2021 trzykrotnie górą była Sakkari, ale 25 lutego 2022 w półfinale w Dosze Świątek wygrała 6:3 6:4. "To będzie wymagający mecz. Grałam z nią kilka razy i obie znamy swoje style gry. Będę chciała podejść do tego spotkania jak do każdego innego i być bardzo skoncentrowana. I skupiona na swoim tenisie oraz na byciu aktywnym, bo to dla mnie jest najważniejsze." - zakończyła triumfatorka French Open z 2020.
Z USA dla PAP, Tomasz Moczerniuk



Leave a Comment