SPORT, WYWIADY, POLONIA

Tenis: Hurkacz: "Wygrany tie-break ułatwił mi zwycięstwo."

"Bardzo ważny był dziś tie-break, w którym obroniłem dwie piłki meczowe." - powiedział po meczu ze Steve Johnsonem Hubert Hurkacz. Polski tenisista wygrał 7:6 6:3 i awansował do 4. rundy BNP Paribas Open w Indian Wells. Tam jego przeciwnikiem będzie Andriej Rubliew z Rosji.

Po zwycięstwie w pierwszym meczu z Niemcem Oscarem Otte na drodze Huberta Hurkacza do 4. rundy BNP Paribas Open w Indian Wells stanął Steve Johnson. 32-letni Amerykanin, który w 2016 zajmował 21. miejsce w rankingu ATP (najwyższe w swojej karierze) obecnie plasuje się dużo niżej (115. lokata), ale Hurkacz wiedział, że nie wolno go lekceważyć. "To bardzo niewygodny przeciwnik. Ma bardzo dobry serwis i świetny forehand. Gra też mnóstwo slajsów z backhandu." - wyliczał Polak.

Na jego korzyść w starciu z pochodzącym z Kalifornii tenisistą miał przemawiać fakt, że dwukrotnie - po razie w 2019 i 2020 - występował z nim w deblu. Trenerem Johnsona był także obecny opiekun reprezentanta Polski Craig Boynton. "Porozmawiałem z CB jak przed każdym meczem. Plan był klarowny, wiedziałem czego się spodziewać." - zdradził rozstawiony z 11. tenisista.

Mecz był zacięty, ale Polak, który zaliczył w nim 13 asów nie dał Johnsonowi sięgnąć po trzecie zwycięstwo. Pierwszego seta wygrał 7:6(7), a drugiego rozstrzygnął na swoją korzyść 6:3. "Cieszę się, ze sposobu w jaki zagrałem dzisiaj mecz. Bardzo ważny był tie-break który wygrałem 9-7. Obroniłem w nim dwie piłki meczowe. Cieszę się, że tak się ułożyło i że poszło w moją stronę, bo ułatwiło mi to ostateczne zwycięstwo w tym meczu." - wyznał 25-letni wrocławianin.

Teraz na drodze najlepszego tenisisty z Polski stanie Andriej Rublow, który jest rówieśnikiem Hurkacza. Rosjanin jest w dobrej formie, bo wygrał w tym roku już dwa turnieje: w Marsylii i Dubaju. W tym ostatnim pokonał w półfinale... Hurkacza. "W trzecim secie było bardzo blisko, ale przegrałem 6:7. Jest na fali i żeby mieć z nim szansę będę musiał zagrać na bardzo wysokim poziomie." - zakończył Polak.

Z USA dla PAP, Tomasz Moczerniuk

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.